
I'm right here
And I won't be what you chose me to be
Some foolish enemy
The answer that you think you need
Rok 2009 zakończył się ponad dwa miesiące temu, ale od tamtej pory nie czułem potrzeby pisania czegokolwiek. Czas najwyższy to zmienić i chociaż w niewielkim stopniu uzewnętrznić moje tegoroczne fascynacje muzyczne. Na początek płyta, na którą trafiłem przypadkiem, siedząc kilka godzin na nieistniejącej chwilowo stronie internetowej, na której zamieszczono do przesłuchania znaczną ilość nowopowstałych albumów. The Unwinding Hours to połowiczni debiutanci. Ta dwójka szkockich muzyków należała bowiem do formacji Aerogamme. Twórczość ich nowego zespołu trudno podsumować jednym zdaniem. Chwilami są to ulotne piosenki, nasycone delikatnymi wokalami i nienachlanym tłem instrumentalnym. Często jednak te z pozoru delikatne kompozycje przeradzają się w potężne, shoegaze’owe utwory co tworzy unikalny balans nadający całemu albumowi spójny, ale nieprzewidywalny charakter. Otwierający płytę „Knut” (do dziś nurtuję mnie jedno pytanie: czy nazwa tego utworu ma coś wspólnego ze słynnym berlińskim misiem?) idealnie wprowadza słuchacza w klimat płyty zaczynając się bardzo niewinnie a kończąc się porywającą ścianą gitar, której nie powstydziliby się panowie z Mogwai. Podobny patent pojawia się w utworach „Peaceful Liquid Shell” oraz „There Are Worst Things Than Being Alone” dzięki czemu zespół raz po raz udowadnia słuchaczowi z jaką lekkością potrafi balansować pomiędzy skrajną delikatnością a imponującym patosem. Chociaż dla mnie mimo wszystko najsilniejszym punktem płyty jest dość przewidywalny „Tightrope”. Ten utwór zaczynający się słowami „Here’s the letter to you now, I have no patience” to zdecydowanie najpiękniejsza kompozycja jaką usłyszałem w tym roku. Nie będę wdawał się w szczegóły, sami musicie tego posłuchać. Nie ma co ukrywać, ten album od pierwszego przesłuchania chwycił mnie mocno i nie chce puścić. Kto wie, może The Unwinding Hours znajdą się w kręgu zainteresowań Artura Rojka i pojawią się w sierpniu w Katowicach. Usłyszeć te utwory na żywo? Byłoby pięknie.
The Unwinding Hours - There Are Worst Things Than Being Alone